Kasia A. R.

Brak zdjęcia
Kobieta

Napisane opinie

Genialna sprawa z tymi saszetkami! Być może nie do końca się one opłacają w stosunku do większych opakowań, ale z 11 dostępnych smaków wypróbowałam 8 i teraz mam zamiar je opisać (zaczynając od najlepszego - w mojej obiektywno-subiektywnej opinii):
8. Cookies and cream (czyli ciasteczka i śmietanka) to dla mnie niekwestionowany #1. Pięknie otula kubki smakowe i za każdym razem chce się po prostu WIĘCEJ. Jeżeli miałabym kupić to białko w większym formacie to zdecydowanie wybrałabym właśnie ten smak.
7. Coconut jest po prostu MNIAM! Lubię dorzucić do niego wiórki kokosowe i trochę kakao. Po zblendowaniu wychodzi nam coś na miarę Bounty. Właściwie to kokos postawiłabym na ex aequo z cookies and cream. Prawda jest taka, że wszystko co jest kokosowe jest idealne (cukier, batoniki, ciasteczka, mleczko, olej) i na szczęście twórcy tej odżywki nie zepsuli tutaj sprawy ;)
6. Hazelnut smakuje jak pyszny deser z orzechów laskowych. Nic dodać, nic ująć. Idealnie zbalansowany smak - nie przytłacza i nie jest płytki.
5. Tiramisu jest SPOKO. Jakoś nie porusza mojej wyobraźni do napisania czegoś więcej. Aczkolwiek najbardziej wyczuwalna w nim jest nuta kawowa, a nie czekoladowa czy też śmietankowa.
4. Chocolate w połączeniu z mlekiem daje nam efekt takiego miłego dla podniebienia napoju, które mi przypomina czasy dzieciństwa. Osobiście lubię je wzmocnić o sypkie kakao, aby uzyskać smak ciemnej czekolady. Myślę, że szczególnie w zimę będę doceniała tę opcję. Ach! Bym zapomniała! Gdy zblendujemy tutaj dodatkowo banana to wychodzi nam bardzo przyjemne banana split.
3. Vanilla. Wanilia jak wanilia - jest dobra, bo jest uniwersalna. Można do niej dorzucać całą gamę owocowych dodatków. W pojedynkę to tak średnio "wchodzi" - jest po prostu miałka.
2. Strawberry - eeeeeeeeeee... Hmmmm... No ok... Ujdzie!
1. Banana - moje oczy mają ochotę zacząć płakać na wspomnienie o tym smaku. Banan jest ciężki w odtworzeniu w "sztucznych" warunkach i niestety twórcy tego białka nie podołali temu wyzwaniu. Ten smak odżywki to kara dla języka.

I to by było na tyle!