Rabat na odżywki ❗ -15%    Kod: WYCINKA15  

Nigdy więcej...!

Nigdy więcej...!

Siema!


I stało się.  Już po biegu.... Jak się okazało było znacznie ciężej niż mogłem sobie to wyobrazić.

Początek był całkiem ok biegło się dobrze pogoda dopisała ogólnie fajne przeżycia..

Zaczęło się dopiero kiedy weszliśmy do pierwszego kanału. Kolejna przeszkoda i kolejny kanał i tak co chwila. W końcu zacząłem odczuwać zmęczenie... coraz większe i większe. Z każdym punktem kontrolnym byłem bliżej celu ale kiedy już z małą ilością sił zapytałem się na jednym z punktów ile nam jeszcze zostało. Usłyszałem wtedy, że jestem już w połowie.

I wtedy odebrało mi siły. Skurcze w nogach nie dawały za wygraną. Ledwo mogłem iść a co dopiero biec... i jak się okazało czekał na nas kolejny i "przyjemny" kanał jakieś 700m czołgania w ciemnościach.

Nigdy więcej...!

Stwierdziłem wtedy, że to koniec i rezygnuje. To co się działo w mojej głowie jest nie do opisania. Rożne myśli aby tylko uciec od tego, że jeszcze tyle do przebiegnięcia.

Jedno jest pewne ten bieg pozwolił mi uświadomić sobie kilka spraw szybciej niż myślałem.

W ostateczności udało się ukończyć bieg.

Nigdy więcej...!
Czas w jakim to się stało to 6h 59m. Nie jest to dla mnie istotne.

Patrząc na to co się działo w trakcie to jestem dumny z siebie, że udało mi się go ukończyć.

Dzięki temu wiem, że mam silną psychikę oraz, że z pomocą innych można osiągnąć wiele.

Nigdy więcej...!

Nigdy więcej...!

Powodzenia!


Poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Artykuł nie był jeszcze oceniany.

Zaloguj się, aby ocenić.

Mogą Cię zainteresować

Kolejne wyzwanie..!

Kolejne wyzwanie..!

Jedno wyzwanie fizyczne zostało zakończone. Jak jednak wiecie uwielbiam cały czas nowe wyzwania więc dzisiaj zakończyłem kolejne ale tym razem psychiczne.

No to ruszamy...

No to ruszamy...

To co sprawiło, że znowu zacząłem się interesować sportem, trenować i trzymać miskę jutro będzie miało miejsce...

Nie samą siłownia człowiek żyje…ale później cierpi

Nie samą siłownia człowiek żyje…ale później cierpi

Weekend minął pod znakiem totalnego offa od treningów cardio, ale przede wszystkim diety. Wraz z moją dziewczyną spędziliśmy go na przyjęciu weselnym. Przyznam się szczerze, że było to moje drugie wesele…w życiu i ilość jedzenia...

Nigdy się nie poddawaj

Nigdy się nie poddawaj

Szósty sezon z rzędu, kilkanaście startów, setki godzin cardio, miesiące na diecie, ciężkie treningi cały rok, mnóstwo wyrzeczeń, a mimo to ciągle brakowało...

Napisz pierwszy komentarz!

  • Wygraj bon BCAA.pl o wartości 100 zł!

    Co miesiąc losowanie kolejnej nagrody. Zapoznaj się z warunkami!

  • Baw się i pisz, co myślisz!

    Komentarze pomagają nam tworzyć bardziej interesujące treści. Dzięki nim wiemy, na co mamy zwrócić większą uwagę.

Napisz komentarz

Chcesz mieć własny awatar (obrazek) i pseudonim?
Utwórz konto i profil na forum BCAA.pl!